Noclegi w górach

Agroturystyka w Karkonoszach
Te wakacje upłynęły pod hasłem: agroturystyka Karkonosze i nauka jazdy konnej, a to dlatego, że w te wakacje postanowiłyśmy inaczej spędzić czas z moją koleżanką Anią. Byłoby nudno, gdybyśmy wybrały zwykłe noclegi w górach. Tatry są piękne i uwielbiamy wycieczki górskimi szlakami, ale w tym roku chciałyśmy czegoś więcej. Ostatnio słyszałam, że bardzo modna jest agroturystyka. Karkonosze chyba też o tym słyszały, bo coraz więcej osób decyduje się tam na gospodarstwa agroturystyczne. Znalazłyśmy w internecie właśnie takie noclegi. Karkonosze to piękne góry, a nasze miejsce wakacyjnego pobytu oferowało nam jeszcze przejażdżki bryczką, nauka jazdy konnej, kurs gotowania potraw z Karkonoszy i wiele innych atrakcji. Nie mogłyśmy się doczekać, kiedy wyjedziemy i doświadczymy na własnej skórze co to znaczy agroturystyka. Karkonosze przyciągnęły nas pięknymi widokami, a gospodarstwo agroturystyczne dlatego, że chciałyśmy nauczyć się jeździć konno. Wykupiłyśmy sobie kilkanaście godzin nauki. W końcu profesjonalnie podchodziłyśmy do tego, a trening jak wiadomo czyni mistrza. Nie czułam swoich mięśni przez trzy noclegi. Karkonosze i wycieczki górskie nigdy nas tak nie zmęczyły jak jazda konna. Wyszło na to, że z naszą kondycją jest bardzo kiepsko. Ale tak to jest, jak większość czasu pracy spędza się za biurkiem przed komputerem. Ale chciałyśmy od tego odpocząć dlatego wybrałyśmy noclegi w górach. Tatry wzywały nas do siebie. Dlatego na czwarty dzień naszego pobytu postanowiłyśmy odpocząć od koni i wybrać się w góry. To był bardzo dobry pomysł. W górach prawdziwie odpoczęłyśmy. Świeże powietrze, mnóstwo zieleni i niesamowite widoki to było to, dlaczego wybrałyśmy noclegi w górach. Tatry odwiedziłyśmy już kilka razy w naszym życiu, ale za każdym razem robią to samo niewiarygodne wrażenie. Wiedziałyśmy, że będzie nam trudno stąd wyjechać i wrócić do miejskiego stylu życia. Ale zostało nam jeszcze kilka lekcji jazdy konnej. Pod sam koniec naszego pobytu, Anka jeździła już niemal jak profesjonalny jeździec, a ja wciąż czułam, że mogłoby być lepiej. Nasz instruktor stwierdził, że na tyle opanowałyśmy już jazdę, że jeżeli byśmy chciały to możemy z nim wyjechać poza nasz ośrodek. Zgodziłyśmy się i muszę przyznać, że jazda w plenerze jest niesamowita, zwłaszcza gdy ma się widok na Karkonosze. Ta przejażdżka była naszym pożegnaniem z górami na kolejny rok. Teraz już wiemy, gdzie są najlepsze noclegi w górach. Karkonosze będziemy teraz odwiedzać rezerwując sobie noclegi w sprawdzonym przez nas gospodarstwie agroturystycznym. Tam było nam najlepiej.


Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)